Godzina 17:30, pora nadania wiadomości.
Z laboratorium uciekła istota nieznanego pochodzenia, zostawiając po sobie sterty trupów.
Najprawdopodobniej miała krótkie, czarne włosy i szare oczy. Na oko, miała około 170 cm wzrostu.
Oznaczona numerem 1753, można ujrzeć na jej przedramieniu coś w rodzaju tatuażu z tą liczbą.
-Shi wyłączył telewizję, po czym udał się do swojego pokoju. Rozłożył się na swoim łóżku i po chwili wycedził:
-7 stopień zagrożenia na 10 możliwych, co? -Gdy wypowiedział te słowa, drzwi od jego balkonu gwałtownie otworzyły się. Poczuł wiatr i krople krwi na swoich brązowych włosach. Poczuł na sobie czyjś wzrok. To 1753. Spokojnym głosem powiedziała:
-Znowu się widzimy, 8721. -na jej twarzy pojawił się sadystyczny uśmieszek.
Shi gwałtownie zerwał się z łóżka, po czym wziął rzutki z biurka. Wycelował w 1753.
Może i była urodzonym mordercą, ale była powolona na tyle, że rzutka trafiła ją w jej szare oko.
Dziewczyna wrzasnęła i złapała się za swoje krwawiące oko. Shi był sam w domu, więc nikt jej nie usłyszał:
-KURWA! -dziewczyna cierpiała i krzyczała.
-Kim jesteś, czego chcesz? -chłopak pytał oschle.
Dziewczyna uspokoiła się, mimo że jej oko dalej krwawiła.
-Jestem... 1753...-nagle zaczęła być nieśmiała i strasznie się jąkała.
-Przepraszam, zabiorę Cię do szpitala. -przerwał jej.
-Nie! -wrzasnęła raz kolejny. -nikt... nie może mnie znaleźć.
-A, no tak. Przecież uciekłaś. -Shi wyśmiał ją. -Możesz tu zostać, potem znajdziemy Ci jakieś miejsce.
-Ale.. nie powiesz ludziom z laboratorium że tu jestem, prawda? -dziewczyna poczerwieniała.
-Nie, nie chcę większych kłopotów. -jęknął Shi. -Serio, nie masz imienia? Czym ty jesteś?
-To skomplikowane... moja rasa nazywa się Coraph. Eksperymentują na nas no i... jesteśmy inni. Silniejsi. A naszym celem jest zabicie całej rasy ludzkiej. Jesteśmy podzieleni na rangi, im silniejsza moc, tym wyższa ranga. D, to Ci najsłabsi, wyrzutki. B i C, są wadliwi, ale przydatni (może być to b+ bb+ bbb+ dotyczy to też innych rang) Są jeszcze A, Ci znacznie silniejsi.. no i S... jednak oni są tak potężni, że są odizolowani od innych. Są w specjalnych pomieszczeniach wypełnionymi substancją HIDE, która ich usypia.
-A ty? -zapytał chłopak.
-Ja?
-Jaką jesteś rangą, co? -uśmiechnął się ironicznie.
-A+, mogę wszystko niszczyć bez użycia rąk. Mogę też cofać czas, ale gdy używam mocy. tracę pamięć. Nie pamiętam jak mam na imię.
-Neshe. -powiedział.
-Słucham?
-Neshe. Twoje nowe imię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz